kwiecień 2003 Wystawa prac Jonasza Sterna

JONASZ STERN to postać legendarna. Jego biografią można by obdzielić kilku ludzi. Dzieciństwo i wczesną młodość przeżył w Kałuszu we Wschodniej Galicji w ubogiej żydowskiej rodzinie. Ubóstwo rodziło w nim sprzeciw - stąd w końcu trafił w krąg konspirujących komunistów. Później, w kryzysowych latach trzydziestych, studiując w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych razem z Marią Jaremą, Henrykiem Wicińskim i innymi założył Grupę Krakowską, łącząc w niej pojęcie awangardy z politycznym radykalizmem. Ten radykalizm doprowadził go do uwięzienia na pół roku w Berezie Kartuskiej. Jednak prawdziwe piekło było mu dane przeżyć w czasie okupacji. W getcie lwowskim najpierw zdołał zbiec z transportu deportowanych do obozu zagłady w Bełżcu. Dziesięć dni po tym, dokładnie 1 czerwca 1943 roku,. staje nagi naprzeciw plutonu egzekucyjnego. Pada salwa. Odzyskuje przytomność w dole pełnym trupów. Nocą zdołał wyjść gdy "zapadała coraz szybciej głęboka ciemność, jak zwykle przed wschodem księżyca. Jeśli ocalenie miało polegać na ucieczce stąd, trzeba było tego dokonać, zanim zacznie jaśnieć jego zdradliwe światło" - tak na podstawie relacji artysty po latach opisywał to zdarzenie mające bardziej wymiar cudu niż zwykłego wypadku Kornel Filipowicz w opowiadaniu "Krajobraz, który przeżył swoją śmierć".

Obrazy Jonasza Sterna, collages zamknięte w szklanych gablotach, montowane z rybich ości i skór, zwierzęcych i ptasich kości, pomiętych tkanin; te niepowtarzalne tablice - reliefy budowane z najbardziej znikomych szczątków tego, co kiedyś było żywe, a ręką artysty przywrócone w innym już sensie istnieniu - pozostają jedyną w swym wyrazie opowieścią o tajemnicy TRWANIA. Malarz mówił o swojej pracy: "Posługuję się formami natury, które ukształtowała ewolucja. Kości to miliony lat ewolucji, w nich jest zawarty wymiar czasu. Wymiar czasu przez to przemawia - to jest jedna sprawa a druga to jest to, że ja ocalam wszystkie te formy które kiedyś były życiem od zniszczenia i przedłużam ich byt w formie obrazu". Jest w tych reliefach magiczny akt ponownego stwarzania, kreowania z nicości, z marności tworzywa tak ułomnego jak resztki ostatnie pozostałe po organizmach, których jednostkowe trwanie konsekwencją praw natury zostało brutalnie w kanibalistycznym zmaganiu przerwane.

 

 

 
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
Studencki Festiwal Piosenki Międzynarodowy Konkurs Współczesnej Muzyki Kameralnej Klub Pod Jaszczurami Inne wydarzenia Teatr 38
Kinematograf