Dyskusja z Prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, Leonem Kieresem, zogniskowała się wokół sprawy Jedwabnego. Emocji nie brakowało. "Jest pan cenzorem polskiej historii!!!" - wykrzyczał jeden z młodych ludzi przybyłych na Salon Polityki do Klubu Pod Jaszczurami. Profesor Kieres spokojnie aczkolwiek twardo odpowiadał na pytania i odpierał zarzuty. Mówił o roli IPN w odfałszowywaniu historii stosunków polsko-żydowskich, podkreślał iż dzięki instytutowi pokazana została obecność Niemców w Jedwabnem. Jednocześnie deklarował, że korzystając ze swej władzy zrobi wszystko, by osoby rzeczywiście pokrzywdzone otrzymały swoje akta, by podjęte przez IPN dochodzenia toczyły się mimo licznych przeszkód. Nieprzekonana argumentami prezesa IPN grupa młodych ludzi rozrzuciła ulotki...
|