Turniej nawiązuje do najstarszych tradycji spotkań poetyckich w Polsce, zapoczątkowanych w 1966 roku przez Krzysztofa Miklaszewskiego. Laureatami Jaszczurowych Laurów było wielu uznanych dziś poetów m.in: Krzysztof Koehler, Julian Kornhauser Adam Zagajewski, Marcin Baran, Adam Ziemianin, Maciej P. Prus. W Turnieju może uczestniczyć każdy, kto zaprezentuje publicznie, w obecności Jury jeden wiersz własnego autorstwa. Autor zgłasza swoje uczestnictwo na godzinę przed Turniejem oraz przedkłada 3 egzemplarze proponowanego wiersza.
Przed turniejem zapraszamy na wieczór autorski, którego gośćmi byli, między innymi: Marcin Świetlicki, Jacek Podsiadło, Adam Wiedemann, Klara Nowakowska, Marcin Sendecki, Tadeusz Pióro, Piotr Sommer, Krzysztof Siwczyk, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Marta Podgórnik, Karol Maliszewski, Bohdan Zadura, Mariusz Grzebalski, Krzysztof Koehler, Krzysztof Jaworski, Wojciech Wilczyk, Dariusz Foks, Marcin Baran.
Wiersz nagrodzony podczas pierwszego Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 21 marca 2001 r. W jury zasiadali: Marcin Świetlicki, Marcin Baran, Marian Stala.
Pani Azizi
Pomarszczona, zgięta w pół.... z domku na dachu, po stromych i wąskich schodkach, przez dziedziniec, na którym drzewko cytrynowe, przez białe drzwi, koło klasztoru, ulicą w dół, tłumnym sukiem, przed bramę damasceńską, targować się o ogórki.
W przedpokoju, na lodówce Maryja płakała, a ty z nią. Święty Antoni klucze znalazł, przywołany francuską modlitwą.
Prawdziwie różowym świtem muezin mnie obudził. Spakowałam wszystko do drogi. Dałaś mi jedzenie i poprosiłaś o modlitwę, uważając, że akurat moja będzie miała moc. Na zbiegu uliczek, z dołu, z góry i z boku, przed twym domem ostatni raz spojrzałam na morze szarych domów, na którym statki kopuł, wież, krzyży, dzwonnic, menor, minaretów. Cichą, senną, kamienną Jerozolimą poszłam.
Magdalena Wilk
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 18 kwietnia 2001 r. W jury zasiadali: Marcin Sendecki, Marcin Baran, Michał Markowski.
***
Jesienny wiatr --- kępki chłodnej zielonej trawy pod balkonem wołające do siebie: --Szybko! Szybciej! Biegnijmy!
Marek Wilk
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 24 lutego 2003 r. W jury zasiadali: Wojciech Bonowicz, Adam Wiedemann, Anna Burzyńska.
zrobić dziecku
mówiłeś księżniczki śpią długo to nie jest żadne bohaterstwo to robią wszyscy wstają rano i zaczynają dzień no może przesadzam niektórzy szczególnie ci no wiesz zdecydowanie później jednak zakładając że nie przesadzam mówię poważnie takie małe tabletki które pomagają wstać trochę kręci mi się w głowie pierwszy ruch mam za sobą za plecami mam łóżko nie zasłane nieważne tylko zrobić dziecku śniadanie zrobić dziecku śniadanie zrobić dziecku
Kalina Ziarkowska
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 16 kwietnia 2003 r. W jury zasiadali: Dariusz Foks, Bronisław maj, Adam Wiedemann.
Nigdy nie będę Thomasem Hicksem
wystarczyło że Justyna przeprowadziła ze mną poważną rozmowę żebym w odruchu szaleństwa szedł do pracy i wytrzymał sześć dni potem zachorowałem organizm w naturalny sposób zaczął się bronić gdy koleżanka opowiadała mi że praca w sekretariacie sądu jest jak pomaganie skrzywdzonym ludziom zaraz przypomnieli mi się poeci z Marsa którzy tłumaczą nieznane przez nieznane a których ostatnio tłumaczył Jerzy Jarniewicz jadę na konkurs do Gdańska mam pięciodniowe zwolnienie które będę próbował przedłużać w nieskończoność dopiero na zwolnieniu czuję się dobrze przechodzę na drugą stronę ulicy słabo znam miasto za mną przechodzi grupa skinheadów czy coś z tego wyniknie gdy zaczynam krzyczeć radiowóz przyspiesza a potem rozpływa się jak rozgotowany makaron pokazuję skinom zdjęcie Tymona Tymańskiego i kilkanaście stron wcześniej moje wiersze zamieszczone w "Kartkach" ratują mi życie a nawet aparat fotograficzny Kodaka zauważam że od kilku miesięcy bardziej trafiają do mnie słowa samobójców i tych którzy zmarli w niewyjaśnionych okolicznościach niż to co do mnie mówi Justyna "Czemu nie ma tancerki, co tańczyłaby nam zawsze" stare indiańskie prawo mówi kobieta może opuścić męża i być z mężczyzną z którym była pierwszy raz jeśli tylko oboje tego pragną nie można temu prawu odmówić logiki niestety Justyna ostatnio zadaje się z takimi ludźmi którzy nie są dla mnie do zaakceptowania nawet w wersji telefonicznej Justyś powołując się jeszcze raz na stare indiańskie prawo chcę ci powiedzieć że nie do przyjęcia jest dla mnie postawa Thomasa Hicksa który za wszelką cenę chciał wygrać i podczas maratonu zjadł cztery jajka wypił dwa łyki koniaku a trener dwa razy pobudzał go tysięczną częścią grama strychniny Hicks zażywał też ciepłych kąpieli korzystając z bojlera który trener wiózł w samochodzie a pod koniec biegu miał halucynacje podziwiam Kubańczyka Feliksa Caravajalę który na kilka mil przed metą zszedł z trasy najadł się zielonych jabłek i mimo rozwolnienia zajął jeszcze czwarte miejsce
Piotr Macierzyński
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 26 maja 2003 r. W Jury zasiadali Michał Kaczyński, Paweł Dunin-Wąsowicz, Jarosław Lipszyc.
Kaptyk
bezlitosne tyk tyk tyk zegara bezbolesne kap kap kap kropelki beznamiętne tak tak tak kobiety bezsensowne tyk kap tak kap tak tyk tak kap tyk ty kka ptak kap taktyk tak kaptyk
Karolina Rutowska
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 25 listopada 2003 r. W Jury zasiadali: Andrij Bondar, Anna Burzyńska, Adam Wiedemann.
dwupunkt
jeśli rzeczywiście zostaniesz Nadzieją Kielc będę bardziej pewny ciebie niż siebie
zanim pójdziesz uściskać prezydenta miasta powiem ci: wiedz że w momencie gdy wychodzisz zaczynam mówić do rzeczy
poczekałabyś chwilę i mogłabyś wiedzieć jak czule zagaduje swój dwupunkt
pytam np. czy pamięta jak Iwona z I de wymyśliła zabawę w prąd i kopała najlepszych kolegów w jaja
jak na drugi dzień gorsi koledzy ustawiali się do niej w kolejce
bo mowa o tych strasznych czasach kiedy kopanie w jaja było na czerwone kartki
kartka z gratulacjami jak to miasto nocą też pewnie będzie czerwona
obiecałaś że jeśli dadzą do niej kopertę to będę mógł zrobić dla nas kogel-mogel z 10 żółtek
że będziesz moją nadzieją a nie jakiś zakichanych Kielc
że ja będę twoją i już się od siebie nie odkleimy z winy kogla-mogla
a jaja? To tylko rozdwojenie ja
Mateusz Iwasiewicz
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 26 stycznia 2004 r. W Jury zasiadali: Klara Nowakowska, Anna Burzyńska, Adam Wiedemann.
Czapka i szalik
Jest zima, wigilijna. Dzisiaj znowu wyszedłem bez Czapki. Od mrozu bolą mnie uszy. Czapka zerwała ze mną po tym jak tuliłem się w tramwaju do Szalika. Gdy Szalik dowiedział się, ze chodziłem wcześniej w czapce przestał ze mną sypiać. Rozstaliśmy się bezboleśnie. Nasza miłość i tak nie miała przyszłości. Żeby nie tęsknić za Czapką, chodziłem do łóżka z Rękawiczkami, mimo iż za uprawianie seksu z nieletnimi mogłem skończyć w więzieniu. I one ode mnie odeszły. Znalazły nowe ciało. Zostałem sam. Szukając ciepła zacząłem puszczać się z Zapałkami. Dopóki płakałem udawało mi się nie spłonąć. Gdy poznałem Zapalniczkę, myślałem że znów stanę na nogi. Zaręczyliśmy się. Niestety uszło z niej życie. Któregoś ranka spotkałem Czapkę. Była w ciąży. Z szalikiem. Następnego dnia zamarzłem.
Grzegorz Zariczny
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 22 czerwca 2004 r. W Jury zasiadali: Marcin Baran, Anna Burzyńska i Dariusz Suska.
Tryptyk
*
Mój tatuś-poeta Ma swą prywatną mitologię
Mój tata Wierzy rudym potworom
To wielki trud Tworzyć mity Nazywać je I kazać w nie wierzyć Swoim dzieciom
Mój tata wie o tym dobrze
**
Mój tatuś-poeta Ma swoje krótkotrwałe pragnienia
Mój tata bywa w Varietés Wiem że kocha wszystkie swoje dzieci I wiem że wielbi piękne ciała kobiet
Może kiedyś będziemy świętą rodziną
***
Mój tatuś-poeta Pragnie szczęścia
Mojemu tacie Niewiele do szczęścia trzeba
Jego kobiety zwykle mnie nie lubiły Albo były rude
Teraz mój tata Pragnie szczęścia dla mnie I modli się za wszystkich mężczyzn Którzy mi go dać nie potrafią
Natalia Stankiewicz
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 20 października 2004 r. W Jury zasiadali: Marcin Baran, Józef Baran i Jacek Ziemek.
W związku z psem teraz jestem
w związku z psem teraz jestem poza domem
ścisłe związki poleaja na smyczy obroży udrece ręce
idąc boso należy być ostrożnym wobec ślimaków mówię do
psa chodź zawyjmy choć trochę zaśpiewjmy razem
zgadza się zgodnie fałujemy
wszystko co wokół rzeczywiście na tamto czy na to wgląda
kwiaty w oknach wyglądające jak dzieci upośledzonych
jednakowe te dzieci tylko rączki inaczej
z szybą szumią gałęzie klonów
deszczu masz kwaśna minę i jeszcze nas traktujesz z góry
wielka bym powiedział ciapa z ciebe
no proszę może zimna woda doda coś od siebie
a może sobie coś zabierze wybierze ładnego
twoja pani zakręciła mi w nosie i teraz co czy kicham ją czy jestem zakichany
lubię nawet bardzo uwielbiam jak ktoś w dobrym tonie momencie
Mateusz Iwasiewicz
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 17 listopada 2004 r. W Jury zasiadali: Adam Ziemianin, Marcin Baran i Adam Pluszka.
wiersz dla kasi
twój płacz kosztował mnie złoty trzydzieści
to niewielka cena
ale za dużo w niej marży
dla sprzedawców chusteczek
widzisz
gdybyśmy zamiast na dworzec pojechali do tesco
mogłabyś płakać pięć razy dłużej
za tę samą cenę
widzisz
zawsze gdy poczujesz się źle
możesz zadzwonić do swojego doradcy finansowego
i wykrzyczeć mu do ucha
sprzedawaj sprzedawaj wszystko sprzedawaj
a potem patrzeć jak akcje lecą na łeb na szyję na trawę
moglibyśmy je deptać w opętańczym tańcu
o deszcz który zmyje wszystko
na nikim nie zostawi suchej nitki
Jaś Kapela
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 15 grudnia 2004 r. W Jury zasiadali: Jerzy Jarniewicz, Marcin Baran, Michał Paweł Markowski.
łódzkie nie jest mi obce: ulica Magnesowa w grudniu
coś nas tu wszystkich ciągnęło-taki żarcik żebyś w żaden
sposób od kładek i dokładek wiersza nie mogła oderwać
tej przemiłej ceny a blasku paskowego kodu
wykraść i wytaszczyć w niewidzialne grabie głupich
temperatur pozadłużanych na kilkadziesiąt kresek
nie łudźmy się - prawdziwie zabawne sytuacje aranżowane
są jednak jedynie w pekaesach dworca kieleckiego
Łódź Fabryczna wyjeżdża zdecydowanie poważniej
co nie sprzyja przyjemnej komunikacji - tak długo
tłumaczyliśmy kobiecie żeby zrzuciła futro: w futrze
jesteś babo objętościowo otyła i świetnie nieadekwatna
pekaes potrafi trafić do serca - obejmie swoimi fotelami
całe watahy jeśli zgodzą się wypchnąć z cudzych skór
nawet białawe pawie związane z pekaesem miłosnym
przyrzeczeniem płacą jak kurtyzanie na kółkach płacą
tak sowicie że widzieć można tylko jak pióra szybują
po oknach (same pawie i inni ptacy galopują na
golasa przy czym wydecowa rura zabiera im dech)
to bezsprzecznie ładne a my nie mogąc się oprzeć
o nic innego całujemy te pióra całkiem serio
ślinimy po jednym i przyklejamy się całkiem
jesteś pekaesowa sowa i wróżysz z kilku króliczych łapek
pekaes przyjedzie tylko wtedy jeśli zachowasz się
grzecznie i przypilnujesz by łapki były dobrze ułożone
trzymaj się ich mocno a w nagrodę
wszyscy się z tobą przywitamy
Mateusz Iwasiewicz
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 19 stycznia 2005 r. W jury zasiadali: Tomasz Różycki, Anna Burzyńska, Marcin Baran.
Okolice
Mateuszowi
Dużo kobiet ostatnio.Przeważnie puszystych,
o imionach, jak półwyspy albo przesuwaki
archipelagów, wyprowadzonyc nieśmiało
z kontynentów dla zmylenia tankowców, boi.
W domu, w którym przyszło mi pomieszkiwać
pogaszone wszystkie lampki. Ostre krawędzie
wyprowadzane z mebli dla skłamania ścian,
które bez światła wpadaja w barwę śniegowej
kuli, otoczonej pzez iglasty las. Trzeba było
wziąć przykład z Mateusza, wysłuchać, że psy,
to psy, a potem, że ptacy i ptacy, bo również
rośliny się łuszczą i są w stanie wyprowadzić
z nudy, nawet z jadalnego wprost do kuchni.
A pokój jest zakluczony zaledwie dwukrotnie
dla wyprowadzenia matek z czujności, a dzieci,
śpiących na widoku ze snu, żeby nie zatracały
zdrowia na wyprowadzanie owoców z misek
o skórkach gładkich jak ich czoła, żeby mogły
sobie pomśleć o cukierniczych i regularnych
pielgrzymkach do łazaienki na udawane sikanie.
Dużo gruszek ostatnio. Przeważnie Generałów
i Konferencji. Różnica tkwi w ogonku. Filiżanka
natomiast rzadziej występuje w towarzystwie
wyprowadzonego spodeczka. Raz ptacy, ptacy.
Robert Król
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 9 lutego 2005 r. W jury zasiadali: Jacek Gustorow, Paweł Głowacki i Marcin Baran.
***
wyjazd na klika dni będzie dobrym wyjściem
surowość w twoich oczach dla moich przyśpiesza pakowanie torby
potrzebuję twojego bycia obok
nawet jeśli nie bijesz mnie paskiem jak kiedyś obiecałeś
a o czekoladowych ustach tylko opowiadasz
emocjonalne zjazdy kończą się w pełnej wannie z czerwoną solą kąpielową
imitującą przekrwione oczy po nie zdjętych trzeci dzień z rzędu soczewkach
nie przywiązują wagi do drobiazgów przez co się gubię
nie nadążam za twoim pociągiem do wiedzy
spotkajmy się za trzy stację stąd
albo przestańmy jeżdzić po tych samych trasach
Justyna Jaszke
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 9 marca 2005 r.
W jury zasiadali: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Jacek Ziemek i Marcin Baran.
Exodus
historie lata są niepowtarzalne tym bardziej takie które
dotyczą tomaszka które już zimują pod twoim dachem
czasem dobrze gdy grunt spala się pod nogami ryzyko
grzecznie zwija się w kulkę i wtacza pod szafę dlatego
legendy wyjścia magą posiadać szczęśliwe zakończenia
a każdy przemarsz po śródmieściu do czegoś pzrybliża
coraz mniej istotny jest koloryt (tak się dziwnie składa)
wyślizgane wyrobiska nieba sine zakładki z dymu i piór
wypadają z gry skoszone jak żrodkowy pomocnik realu
dawniej ludzie umawiali się na cmentarzu gdzieś poza
zasiegiem rogatek na pamiątkę tego naszej schadzce
wtórują nikłe lampeczki błyszczki rozstawione po stole
cieszę się z tej symetrii bo ona otwiera pole do popisu
Tomasz Wołoszynow
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza 11 maja 2005 r.
W jury zasiadali: Anna Burzyńska, Marcin Baran, Tadeusz Pioro.
Niepewne kroki
Niepewne kroki w gumowych klapkach fakira
spacer po przecukrzonych truskawkach w pobitej śmietanie
piórko flaminga zawsze pod ręką
dotykanie pluszowych zwierzaków
daje chwilowe poczucie zatrzymania
pracy przeszczepionego serca świni
a skok do wnetrza
cyprysowego pudełka
jak zawsze śmiertelnie trudny
jak nigdy potzrebny i niewykonalny
pojutrze możę się uda
oszukać układ limfatyczny
wtedy zapalimy naprawdę
dużego papierosa
Damian Piechaczek
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 8 czerwca 2005 r. W jury zasiadali: Piotr Matywiecki, Marcin Baran, Jacek Ziemek.
Czarno-biały film
w czarno-białym filmie
mechaniczne zwierzęta
ponoć nic nie czują
albo po prostu nie chcą czuć
noszą czarne ubrania
i białe uśmiechy
piją czarna kawę
z białym białym mlekiem
mają też swoje czarno-białe wizje
czarno-białe sny
czarno-białą miłość
białe białe dni
lecz nocy pewnej czarnej
białym samochodem
z czarnymi szybami
przybył do nich człowiek
był czarno-biały jak oni
miał uśmiech szczery biały
nosił czarny płaszcz
z białym białym szalem
i powiedział ów człowiek
czarno-biały jak oni
-wiem jak pachnie niebieski
białym białym tonem
krew czarna zawrzała w ich żyłach
białe noże błysnęły w ich rękach...
Krystian Ławreniuk
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 4 października 2005 roku. W jury zasiadali: Nazar Honczar, Jacek Ziemek, Marcin Baran.
***
Leżę jak zwykle na wznak (wyobraź sobie)
A tu smutek się skrada po podłodze ku mnie
No to ja go PAC książką w głowę
"Na dywanie leży już:
pilot od telewizora mysz od komputera papcie od żony(kupiła mi je na gwiazdkę)
puste butelki po czerwonym winie od teścia słój pysznych grzybów do niego od
teściowej marynarka od ojca serweta od mam krawat od Leppera ziemniaki
od rolnika Matka Boska z klapy od Wałęsy Lecha krzyż od Giertycha Romana
rachunek od Ukochanego Ojca Dyrektora za słuchanie Radia łapówka od lekarza
który chciał mnie zoperować teczka od Tymińskiego Stana czarna i cholera
jeszcze wie co…"
Zamykam oczy na długo
otwieram na krótko
ten sam pokój
ten sam ja
i tylko książka na dywan
rozlatała swą treść
w falach dywanu
widzę
jak nurkuje
MOBY
DICK
Marek Arent
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 2 listopada 2005 roku. W jury zasiadali: Krzysztof Siwczyk, Anna Burzyńska, Marcin Baran.
notatka na pożegnanie
Przesuwam palcem po blacie,
mimo przeciwwskazań, których nie było
jedynie na etykietce soku z czerwonego grejpfruta,
mojej nowej przecenionej miłości,
pachnącej rzeczywiście czerwonym grejpfrutem.
Taniec okruszków rozbudzonych lekkim przeciągiem,
zapach świeżego chleba z jakiejś wiejskiej piekarni,
rzężenie starej lodówki, odłamki. Tak jak mówię,
przesuwam palcem po blacie, badam jego powierzchowną
strukturę; z zamkniętymi oczami dotykam rys
po nożu do chleba i ryb, i niestety nie widze
między nami związku.
Jakub Skorupa
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 6 grudnia 2005 roku. W jury zasiadali: Grzegorz Wróblewski, Irek Grin, Marcin Baran.
Siedemnaście
Nic nie stało się nadzwyczajnego, patrząc z perspektywy
wciąż tkwiącego w przedszkolu bachora. Minął kolejny rok,
kolejny rok przezwyciężony. Kolejne nienaruszone pozycje
z cyklu lektur obowiązkowych i setki bezowocnych modlitw
na uwieńczenie każdej nietragicznej niedzieli.
I wciąż ten sam rytuał:
brzydka pani wstaje z krzesła
i przechadzając się po Sali
swoim zachrypłym głosem mówi:
o godzinie 15.30 wszyscy kładziemy się
na leżakach i oczekujemy przyjścia
Pana.
Jakub Skorupa
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 3 stycznia 2006 roku. W jury zasiadali: Artur Szlosonek, Tomasz Kunz, Marcin Baran.
***
Nie bój się. Mamy jeszcze czas na kolejny
nędzny film. Możesz dotknąć mnie od środka.
Jak zechcesz. W miejscu, gdzie spotkaliśmy
się za pierwszym razem, zanim gruby paluch
faceta z obsługi włączył światło. Możesz
sprawdzić ile mam lat.
Spróbuj. Nawet podoba mi się twój strach.
Słone krople potu spływają po tobie,
jak wypowiadane szeptem grzechy. Wiem,
że nie potrafisz wtedy kłamać. Taka jest twoja
religia.
Unosisz się lekko i mówisz, że to już widziałaś.
Ale mamy jeszcze trochę czasu przed kolejnym
rozpadem dnia. Tą humanitarną odsłoną
umierającego miasta, której boimy się oboje.
Jakub Skorupa
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 7 lutego 2006 roku. W jury zasiadali: Anna Kałuża, Krzysztof Jaworski, Marcin Baran.
Jasiek i dwudziestopierwszowieczny everyman
jasiek poszedł na przestrzał oczekiwaniom.
dla jaśka świat łączy się nie-zmacaną nicią;
z nim. najczęściej klepie w jego ramie albo
dźga palcem w mostek i robi śmieszne miny.
zjebał mi się nastrój
( jasiek to ma kurwa zajebiście.
zdał matmę na szóstkę dziś
z polskiego wylosował czwórkę )
lubię tę rzeczywistość i potrafię czasem zapomnieć
( nawet ) że wypada czasem być sobą. w tym wieku
jasiek też umie nic nie mówić ( a może potrafi
udawać? ) wyciąga wskazujący i mały palec -
dla jaj - warcząc basem. razem wyglądają; a to
ważne i patrzą sobie w oczy - sadomasochistycznie.
(ależ nie. są normalni)
podobno wzrok masowo skupia się na jednostce.
kościół czasem mówi do rzeczy. albo potrafi zjednać
oczekujących. luzaków. pieprzonych dekadentów
i konformistycznych dupków( rasowo); e tam. tak zwany
determinizm. a może rozkoszne wizje- te co zatrzymują
-należy przyjąć z godnością? no. ten. akceptacja. siebie?
ogólnie jasiek ma wszystko w dupie i sprawia
ze odkrywam swoje kompleksy. na zewnątrz.
od wewnątrz.
Łukasz Kiszka
Wiersz nagrodzony podczas Turnieju Jednego Wiersza w Klubie Pod Jaszczurami 7 marca 2006 roku. W jury zasiadali: Anna Kałuża, Darek Foks, Marcin Baran.
Wiersz o podglądaniu
zbyt wielu ludzi w tym miecie ma ciemne włosy,
to takie polskie. mieszkanie na trzecim piętrze,
drzwi pilnuje judasz, na klatce dzieci grają
w kapsle. w każdą noc przed losowaniem lotto
jest spakowany. czeka, albo pije ciepłą wódkę
jeszcze nigdy nic nie wygrał. potrafi za to
|