"Polska wymaga wielkiej reformy" - przekonywał podczas Salonu Polityki Tomasz Lis. Jego zdaniem rząd Marka Belki nie jest w stanie takiej reformy przeprowadzić, a co gorsza rodzima klasa polityczna myśli wyłącznie kategoriami politycznymi, nawet nie starając sobie zadać pytania: co należy zrobić choćby dzień po wyborach. Tomasz Lis zapewnił, że nie zamierza ubiegać się o fotel prezydenta w najbliższych wyborach. Spotkanie z Tomaszem Lisem cieszyło się tak wielkim zainteresowaniem, że kilkaset osób, które nie zmieściły się w Klubie pod Jaszczurami rozmowę z dziennikarzem śledziły na telebimie na krakowskim Rynku.
|